Oj ooj! Spora przerwa. Ale nic się nie działo. Dzisiaj biegałam o 19! Tragedia, upał był niemożliwy. To wszystko przez koleżankę, bo tak sobie zażyczyła tym razem, a ...wcale nie przyszła -.-. Jako osoba spokojna nie zdenerwowałam się wcale i postanowiłam sama przebiegnąć się jakiś kilometr.
Za dwa tygodnie (już niecałe!) jadę z koleżankami nad morze! Z tego oto powodu treningi zostały wzmożone, również dieta. Ograniczyłam posiłki do trzech dziennie, one same zostały ograniczone. Ćwiczę 20-25 minut dziennie drobne ćwiczonka głównie na uda i trochę na brzuch. Trochę na skakance skaczę. Staram się jeść owoce i warzywa, ale głównie składają się na to banany, truskawki i winogrona oraz pomidor, ogórek i sałata :D.
Ale czy w dwa tygodnie można poprawić swoją sylwetkę? Dam znać :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz